Za oknem zimno i ponuro, jak to w lutym, a mnie naszło na wspominki. Na projekt sprzed dwóch-trzech lat, ostatni przed długą przerwą. Pierwotnie miały to być kwiaty datury w kolorach czerwieni. Ostatecznie padło na niebieskości i powstała taka wariacja na temat niebieskiego powoju. Na zdjęciach są widoczne kolejne etapy tworzenia.
Udało mi się też kupić dwa spore bawełniane motki i niedługo będą próby farbowania w korach drzew :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz